Moja mała N idzie do
pierwszej klasy. Ostatnio od różnych osób usłyszała co nieco o szkole, o odrabianiu lekcji, że gimnastyka będzie, musi się przebierać i buty wiązać ... i niepokój się wkradł ! Aby te niefajne emocje opadły
ostatnie dni wakacji spędziłyśmy dość intensywnie. Pomijając szybką przeprowadzkę (właściwie - ewakuację), byłyśmy na basenie kilka razy, na skałkach i spacerkach. Od kilku dni córka jeździ na rowerku bez dodatkowych kółek.

