Taormina skradła moje serce od pierwszego wejrzenia. To miasteczko zawieszone gdzieś między błękitem nieba a szmaragdem Morza Jońskiego ma w sobie magnetyzm, któremu nie sposób się oprzeć.
Villa Comunale
To publiczny, bezpłatny park pełen egzotycznych krzewów, rzeźb i urokliwych alejek. Po intensywnym dniu między wulkanem a miastem, ten zielony azyl pozwolił nam na moment odetchnąć w ciszy.
Ogród położony jest na wysokim klifie, skąd z córką mogłyśmy podziwiać zapierające dech w piersiach, panoramiczne widoki. Spacerując cienistymi alejkami, cały czas miałyśmy przed oczami niesamowitą, szeroką panoramę turkusowego Morza Jońskiego i rysującej się w oddali Etny
Spacer po Corso Umberto
To główny deptak, który ciągnie się między historycznymi bramami miejskimi (Porta Messina i Porta Catania). Ulica tętni życiem, pełna jest ładnych witryn sklepowych, kawiarni i restauracji
Na samym deptaku znajdziecie kultowe lodziarnie, takie jak legendarna Gelatomania czy Don Peppinu. Koniecznie spróbujcie lodów o smaku tutejszych pistacji z Bronte albo migdałów.
Piazza IX Aprile
Idąc Corso Umberto deptakiem, trafiłyśmy na Piazza IX Aprile. Ten centralnie położony plac to potężny taras widokowy, z którego doskonale widać turkusowe Morze Jońskie oraz panoramę Etny. Spoglądanie z tej perspektywy na potężny wulkan, na którym stałyśmy jeszcze parę godzin wcześniej, zrobiło na nas ogromne wrażenie.
Teatro Antico di Taormina
Stojąc pośrodku ruin antycznego teatru, z widokiem na panoramę wybrzeża, czułam na skórze powiew historii. To jedno z tych miejsc, gdzie aparat fotograficzny nie jest w stanie oddać ogromu przestrzeni.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz